Zimowe zapasy

Kto korzysta z pięknej złotej jesieni? Jak się okazuje nie tylko warszawiacy spacerujący po Łazienkach Królewskich, ale także mieszkające w nich wiewiórki. Wydają się być przeszczęśliwe w związku z tak liczną rzeszą odwiedzających i coraz odważniej podbiegają, by zobaczyć, co smacznego mogą dostać. W ich spiżarniach panuje taki dostatek, że przebierają w smakołykach – wiewiórka, której zaproponowałam orzech laskowy, wyraźnie wzgardziła prezentem i czekała, aż wyciągnę coś ciekawszego (w tym przypadku był to żołądź). Są przy tej swojej pracowitości tak śmieszne, że wiele osób spędza przy nich długie minuty. Ja sama jestem zafascynowana, gdy te rude mini młoty pneumatyczne „wwiercają się” w ziemię, przyklepują orzech małymi rączkami, a następnie uciekają i gdyby tylko potrafiły, z pewnością powiedziałyby „Mnie tu wcale nie było!”. Zobaczcie sami :-)