Ostatnie chwile z iluminacja

To już ostatnie chwile, żeby podziwiać świąteczną iluminację Warszawy. Światełka, którymi od początku grudnia ozdobione było miasto, zostaną zdemontowane wraz z końcem stycznia (a dokładnie w nocy z 1 na 2 lutego).

W tym roku Miasto postawiło na fiolety. Kolor nie do końca w moim guście, jednak efekt ogólny robił wrażenie, szczególnie wraz z projekcjami świetlnymi na Zamku Królewskim, rynku Starego Miasta, czy PANie. Nie sposób też nie zauważyć, że nareszcie iluminacja była użytkową przestrzenią miejską. W przeciwieństwie do tradycji „grodzenia” z lat ubiegłych, w tym roku można było wejść do iluminowanych bombek, czy dotknąć gigantycznych prezentów. Czyżby Miasto zaufało swoim Mieszkańcom?

A ile to wszystko kosztowało? Szacowano, że koszt energii zużytej od grudnia do lutego wyniesie 40 tys. zł. Zaś montaż, demontaż, konserwacja i magazynowanie trzy razy więcej.