Królikarnia

Instagram
Czy byliście w Królikarni? Mam na myśli park, niekoniecznie pałac. Patrząc na moich znajomych, wydaje mi się, że chyba niewielu z nich  chodzi tam na spacer lub żeby poleżeć w niedzielę na kocyku (włączając w to również mnie).

Po dzisiejszej niedzieli właśnie tam, nie do końca rozumiem, dlaczego Królikarnia nie jest tak popularna jak inne parki. Jest bardzo kameralnie, na trawie robiłą piknik rodziny z ganiającymi się wesoło dzieciakami, ktoś czyta książkę, ktoś się opala. Lawki w zewnętrznym pierścieniu dziedzińca należą z kolei do starszego pokolenia – koleżanki po 70-tce oraz stare małżeństwa plotkują o ludziach, przepisach na ciasto i dzisiejszym kazaniu w kościele. Niedziela płynie leniwie i spokojnie…

 

Komentarze

  1. ja tam spędzałam dzieciństwo i nie przeszkadza mi, że nie galopują tam niedzielne wycieczki zadeptujące i śmiecące – nadal lubię się wyciszyć w czarownej i uspakajającej kameralności starowiśla mokotowskiego

    1. Rozumiem i też doceniam, że w Królikarni jest tak kameralnie :) Tylko tak z czystej ciekawości nie mogę rozgryźć, dlaczego nie ma tam większej liczby spacerowiczów