To już koniec Przekąsek?

W momencie, gdy kultowe Przekąski Zakąski bez słowa zniknęły z Krakowskiego Przedmieścia, podniosła się na mieście wrzawa. Poruszeni byli i ci, którzy bywali w nich regularnie, ale co ciekawe, także ci, którzy je tylko kojarzyli. Jednak z racji, że sprawa dotyczyła miejsca kultowego, to zdanie swoje mieć musieli. Co dalej? Czy to na stałe? Gdzie teraz będzie miejsce, które rozpoczęło trend knajp z tanimi przekąskami i zapitką?

Odpowiedź, przynajmniej na część z tych pytań, przyszła dość szybko, wraz ze zmianą szyldu na Sports Barze przy Rotundzie, a później także na przyległym do niego namiocie. Przekąski zyskały nową lokalizację. Jednak czy nadal pozostały Przekąskami? Zniknął oryginalny wystrój przedwojennej Warszawy, a z nim jeden z najbardziej znanych warszawskich barmanów – pan Roman, który zapowiedział, że otworzy własny lokal. W zamian za to pojawił się chłód i surowy klimat ogrzewanego namiotu, wpisująca się w to obsługa i oraz misz masz daniowy.

Na zmianie zyskał jednak mieszczący się w Universalu dawny Sports Bar, a obecnie U Kucharzy. Pojawiły się stoliki zasłane białymi obrusami (wnikliwi, którzy zajrzeliby pod nie i zobaczyli coś na kształt obdrapanych płyt paździerzowych, mogliby się lekko zdziwić, jednak ten fakt przemilczmy), eleganckie szkło oraz kwiaty w wazonikach. No i pojawiła się zdecydowanie inna, bardziej wytworna klientela. Uff, koniec imprez nastolatków, którzy przeżywają swój pierwszy kontakt z alkoholem.

Instagram